środa, 8 września 2010

potrzeba matką wynalazków

A jak tworzyć, to o 6:00 rano;)
Z potrzeby/chęci posiadania literek bez konieczności drukowania (bo drukarka nieczynna od czerwca), powstały samoróbne stempelki;) A największa radocha z ich powstania płynie z tego, że zrobiłam je sama w jakieś 20 minut;) Są maleńkie i urocze. Co prawda do skompletowania całego alfabetu brakuje mi jeszcze x stempli, ale na dobry początek mogę anagramować do woli 6 mini literek;)

A oto efekt:
 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza