Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RYSUNKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RYSUNKI. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 lutego 2011

powracam wraz z 50 postem:D

Ech... ostatnio dopadła mnie niemoc twórcza, stąd ta moja jakże długa nieobecność. Cóż, najpierw mega kontuzja kolana (a co za tym idzie brak możliwości normalnego przemieszczania się, chociażby z pokoju do kuchni czy łazienki, nie mówiąc już o pokonywaniu schodów!), potem choroba grypopodobna, w tzw. międzyczasie sesja egzaminacyjna, w wolnych chwilach trochę pracy projektowej... Z tego wszystkiego tak rozregulowałam sobie zegar biologiczny, że śpię do południa. Dzień w dzień! A tu trzeba się powoli nastawiać na kolejny semestr... Usprawiedliwienie przyjęte?  :D
Mimo tego niedogodnego czasu dało mi się jednak zrealizować pewne zamówienie specjalne - dwie kartki urodzinowe dla dwulatków. Oj, nie lada to było wyzwanie!

Kartka nr 1: dla Gosi w cukierkowych kolorach z przewagą słodkiego różu i żyrafką mojego autorstwa (bo staram się nie używać cudzych wzorów, a że rysować lubię, mam w zanadrzu trochę tego typu własnych gotowców:) Z tego co mi wiadomo - kartka już nie istnieje, bo mała jubilatka rozebrała ją na części pierwsze pół minuty po oficjalnym wręczeniu... :D





Kartka nr 2: dla Marcela, w bardziej chłopięcym wydaniu. Te drewniane kaczątka skradły moje serce!





A w związku z tym, że zamieszczam dziś 50 (słownie: pięćdziesiąty) post, życzę sobie więcej tFUrczej weny:) i motywacji więcej! A mojemu blogowi więcej odwiedzających:P 
No... to do roboty!

piątek, 14 stycznia 2011

żeby nie było, że się opierniczam!

Wręcz przeciwnie - lada moment zaczyna się sesja i zaliczenia z przedmiotów praktycznych, więc zaczynam działać w tym zakresie:) A że zawsze wena przychodzi tuż przed zaliczeniem, kiedy nie ma już czasu na pracę, to już inna sprawa... Udało mi się jednak w środę popełnić pracę rysunkową, z której jestem dość zadowolona od brzucha w górę (na dole był skrót perspektywiczny, który mi "poleciał", więc chwalić się nie będę:) A oto lepsza część mojej pracy, chociaż wciąż nie skończona (cienia zabrakło tu i ówdzie, ale jest duża szansa że to poprawię:):


A poza tym, że przygotowuję prace zaliczeniowe, to jeszcze w moim robótkowym koszyku stale powiększa się ilość zaczętych wytworów. Osoby czekające na swoje projekty proszę o jeszcze chwilę cierpliwości, bo ostatnio wydaje mi się że doba ma coraz mniej godzin.
A w głowie już mi się tłoczą pomysły na kolejne cuda... Lada moment trzeba zacząć pracę nad kartkami walentynkowymi! Potem na dzień kobiet, Wielkanoc, dzień matki, ojca... Moja głowa nie da mi się nudzić:)
Miłego dnia życzę i niebawem wpadnę nadrobić blogowe zaległości:)

niedziela, 28 listopada 2010

zima że hej!

Śniegu trochę napadało, lekki mróz trzyma... Jest pięknie;)
W związku z "nagłym atakiem zimy, która jak co roku zaskoczyła kierowców" natchnęło mnie na kolejne świąteczne akcenty. Powstała więc kartka z bałwankiem:


A cała kolekcja pozostałych rysowanek już czeka na nowe realizacje:


Przy wolnej niedzieli spacer zaśnieżoną ścieżką wzdłuż jeziora to sprawa obowiązkowa!


Pozdrawiam zimowo;)