Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BOŻE NARODZENIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BOŻE NARODZENIE. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 grudnia 2010

ostatnie prezenty dostarczone!

Uwielbiam dawać prezenty! A zwłaszcza te, które robię sama... godzinami, dniami i nocami:)
Zapakowane - rzekłabym - nienagannie...


A w środku...
Decoupage'owe pudełko na herbatę robione w tzw. międzyczasie przedświątecznych porządków, wypieków i jeszcze w trakcie świąt wielokrotnie poprawiane, podmalowywane i lakierowane. Ale chyba się DOŚĆ udało?





Do perfekcji mi jeszcze daleko, ale trenuję!
A zawartość drugiej paczuszki pokażę przy najbliższej okazji, bo czekam na fotki mojego niemalże debiutanckiego wytworu użytkowego:)

W trakcie przedświątecznych prac powstało jeszcze jedno pudełeczko - dla mojej Babci na biżuterię, ale z braku czasu i przez ogólne zamieszanie w domu nawet nie przyszło mi do głowy, żeby zrobić mu zdjęcia! Buu! 
A takie ładne wyszło DOŚĆ:)

niedziela, 26 grudnia 2010

święta, święta... i po świętach!

W tym roku przygotowania do świąt przebiegały u mnie w atmosferze ciągłego zalatania i braku chwili na cokolwiek. Nawet nie zdążyłam rozesłać najbliższym świątecznych życzeń i życzyć wszystkiego najlepszego Wam! Mam więc nadzieję, że mimo tej paskudnej pogody za oknem, w Waszych domach panuje prawdziwie ciepła i radosna atmosfera.
Już prawie poświątecznie przedstawiam Wam moje słynne pierniki (a właściwie mały procent tego, co zostało upieczone) - wszyscy jedzą i zachwalają, więc nieskromnie muszę stwierdzić, że chyba się udały:) Lepienie pierników to zajęcie na cały dzień, ale jakże przyjemne! A na choince wyglądają wprost przepięknie - tylko bardzo szybko z niej znikają:)



czwartek, 16 grudnia 2010

ostatni rzut świątecznych kartek

Uch, nareszcie koniec! Monotonia i taśmowość wkradła się na mój roboczy stół w ostatnim etapie robienia kartek na dzisiejszą szkolną imprezę, ale dałam radę i dumna jestem ze swych wytworów niezmiernie:) Muszę odreagować ten wielodniowy trud herbatką owocową w dobrym towarzystwie:)




środa, 15 grudnia 2010

kartki, kartki, kartki...

Po serii bardzo dobrych dni nastąpił dzień zły - boli brzuch, głowa ciężka, oczy bolą, myślenie nie wychodzi, nic się nie chce i wszystko wnerwia na maxa!
Dziś ostatni kartkowy wieczór... Powoli mam ich dość, ale robię, robię, robię i staram się, ażeby piękne były pomimo nastroju mego okropnego i niechęci do pracy olbrzymiej! Tylko jakość zdjęć jak zwykle do bani...






poniedziałek, 13 grudnia 2010

ciąg dalszy kartek świątecznych

Do przedświątecznej szkolnej imprezy, na której oprócz kolędowania, atrakcji dla dzieciaków i konsumpcji świątecznych smakołyków przewidziana jest również sprzedaż  kartek mojego autorstwa (które wspaniałomyślnie przekazuję szkole w ramach skromnej pomocy), mam jeszcze kilka dni. Robienie kartek to tak wdzięczne zajęcie, że czasem nawet mimochodem można stworzyć coś ciekawego:) Zajmuję się normalnymi domowymi czynnościami, jem, zmywam naczynia, czytam, robię na drutach, oglądam telewizję, czy siedzę przed komputerem, a co jakiś czas spod moich rąk wychodzi kolejna papierowa nowość - samą mnie to czasem zadziwia:) 
Chcąc obniżyć koszty produkcji moich wytworów, jako bazy do kartek służą mi kolorowe kartki z bloku technicznego (są wystarczająco sztywne). Do tego dołączam zwykłe wycinanki, ścinki papierów do pakowania prezentów z recyklingowej szuflady, końcówki wstążek i dodatki wyciągane przez lata z kwiatowych wiązanek i pakowane w kartoniki "bo może się przydać":) Ekskluzywnym dodatkiem są niewątpliwie ścinki "drogich" papierów z ILS i DCWV:)
Oto kolejna dawka ciepłych życzeń zaklęta w papierowych kartkowych kompozycjach:








A te malutkie literkowe stempelki to kolejny wynalazek, za który chcę z tego miejsca podziękować nieznanemu sprawcy! Cudne są i nieograniczone możliwości domowemu artyście dające:)
Miłego dnia:)

poniedziałek, 6 grudnia 2010

pomagam:)

Uwielbiam dziecięce prace plastyczne! 
W tym roku postanowiłam więc bezinteresownie pomóc lokalnej szkole podstawowej:) Klasa 1 wykonała piękne (!) świąteczne rysunki, a ja za pomocą różnych cudów niewidów z mojego kreatywnego kuferka dorobiłam do nich godną oprawę;) Powstałe w ten sposób kolorowe kartki świąteczne dzieciaki będą sprzedawać, a dochód z tej sprzedaży przeznaczony zostanie z pewnością na jakiś pożyteczny cel:)
Oto mały procent mojej pomocowej weekendowej pracy:









A dziś przyjedzie do mnie kolejny rzut obrazków:) Już się cieszę:)
Pozdrawiam mikołajkowo i miłego mikołajkowego dnia życzę!

niedziela, 28 listopada 2010

zima że hej!

Śniegu trochę napadało, lekki mróz trzyma... Jest pięknie;)
W związku z "nagłym atakiem zimy, która jak co roku zaskoczyła kierowców" natchnęło mnie na kolejne świąteczne akcenty. Powstała więc kartka z bałwankiem:


A cała kolekcja pozostałych rysowanek już czeka na nowe realizacje:


Przy wolnej niedzieli spacer zaśnieżoną ścieżką wzdłuż jeziora to sprawa obowiązkowa!


Pozdrawiam zimowo;)

poniedziałek, 22 listopada 2010

nie lubię poniedziałków!

Na dźwięk budzika zerwałam się z łóżka tak nagle, że nabiłam sobie na głowie mega guza - cała ja!

Wczoraj miałam wieczór kartek świątecznych, efekty tu:


...i znów cały efekt diabli wzięli z powodu mego niedośdobrzedziałającego aparatu...
W rzeczywistości papier bazowy jest srebrny z drobną fakturką!


Nieczęsto bywam w wielkim mieście, ale w tym roku nie doświadczyłam jeszcze przedświątecznej presji kupowania, dlatego wizja zbliżających się świąt póki co napawa mnie optymizmem;) Już nie mogę się doczekać pieczenia różnokształtnych pierniczków...
Miłego dnia!

sobota, 20 listopada 2010

rozgrzewka

No, nareszcie dotarła do nas paczka z papierami wypatrywana drzwiami i oknami przez bity miesiąc!!! 
A więc trzeba było wypróbować nowe papierki na okoliczność zbliżających się świąt...


I nawet ręcznie choinkę obszyłam!